Hejka!
Dzisiejszy post będzie w klimacie poprzedniego, ale z kontrastem, bo na niebiesko:) a może raczej niezapominajkowo? Stojąc dzisiaj w Naturze przed szafą KOBO Professional i szukając kolejnego lakieru do mojej kolekcji wpadł mi w oko lakier w kolorze nieba. "Czemu nie?"- pomyślałam, jest lato, więc można poszaleć z kolorami. Jeśli chodzi o paznokcie to uwielniam eksperymentować, a w mojej skromnej kolekcji nie brakuje rozmaitości - od pasteli po neonowe. W paznokciowej szufadzie dominuje róż, a dzisiaj do kolekcji dołącza niebieskie cudeńko:) Od pierwszego wejrzenia wiedziałam, że KOBO Professional nr 42 Forget-Me-Not musi być mój. Mam nadzieję, że będzie równie trwały jak inne lakiery KOBO:)
Tak wyglądała moja kolekcja na początku lipca. Obecnie jest już nieco większa, ponieważ regularnie dołączają do niej kolejne kolorki. Chyba z każdych zakupów w drogerii wychodzę bogadsza o jeden lakier do paznokci. Obawiam się, że staje się to moją obsesją:)
Lakier świetnie prezentuje się na paznokciach i ładnie podresla opaleniznę. Kolor jest strzałem w dziesiątkę, jeśli ktoś lubi się wyróżniać. Szybko schnie, ale w przypadku KOBO Professional to standard. Są to jedne
z moich ulubionych lakierów.
z moich ulubionych lakierów.
W drogeriach NATURA jest obecnie promocja na lakiery KOBO i swój kupiłam w przystępnej cenie 5,99zł!!!
Lakier w buteleczce w rzeczywistości jest nieco jaśniejszy, ale po nałożeniu na paznokcie wygląda dokładnie tak, jak na zdjęciu poniżej.
Kolor bardzo mi się podoba. Jest bardzo optymistyczny i rewelacyjnie prezentuje się na krótkich pazurkach. Uzywam też utwardzacza firmy KOBO z pyłkiem diamentowym- Diamond Powder i jest świetny, bo nie powoduje pękania lakieru po kilku dniach, ale jest elastyczny na płytce paznokcia, a przy tym dobrze chroni lakier.
Ps. Jest to moja subiektywna opinia o produkcie. Nie współpracuję z marką KOBO Professional.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz